|
|
|
Jak ukradziony,zaczipowany i nie do znalezienia
Witam wszystkich bardzo serdecznie.5 tyg.temu ukradziono mi mojego najukochanszego pieska w pociagu na stacji Kutno.Fabi ma 5 lat,jest yorkiem srebrno-zlotym bardzo kochany,lubiacy takze obcych.Niestety swoim pieknym zycie zadlugo sie nie nacieszyl,bo wpadl w rece okropnego czlowieka!Mimo tego ze jest zaczipowany nie moge go odnalezc.Wiecej pomyslow tez nie mam!Co robic???Serce z bolu peka a pomocy z nikad nie widac.Dlaczego zyja tacy zlodzieje wogole,po co mu ten pies,przeciesz go nie kocha,na co on mu potrzebny?Na sprzedasz?Ukradl przeciesz wystarczajaco:4000zl,nowiutka komurke,dokumenty i karty bankowe.To mial za co pic!A po co mu moj Fabunio???
Kroki
- Reagowalam szybko.Bylam wszedzie na,policji(ktora nic nie moze zrobic),u weterynirzy w Kutnie i okolicach,pisalam wszedzie meile gdzie sie da,rozwiesilam 300 plakazow,ogloszenia i wysoka nagroda tez nie pomogla.Nawet jednego tel.ani meila nie dostalam!!!
Wskazówki
- O jakies wskazowki chcialabym Panstwa prosic.Czym wiecej glow tym lepiej.Mi zabraklo juz pomyslow,pozatym nigdy nie bylam w takiej sytuacji.Prosze o pomoc.
Ostrzeżenia
- Pare razy w roku podrorzowalam zawsze z Fabuniem,nawet zo granica bylismy pare razy-on to lubial!I nigdy nic sie nie zdarzylo,wrecz przeciwnie kazdy byl nim zachwycony i podziwial go-tez to uwielbial do tego krytycznego dnia.Apeluje do wszystkich uwarzajcie na swoje pupile w dzien iw nocy bo tacy bez sercowi zlodzieje jak ten w minute moga zmienic nasze zycie w pieklo!Dokladnie jak moje.Zatem UWAZAJCiE!!!!!
Autorzy
|
|