|
|
|
Jak radzić sobie z upałami
Egipt, Turcja, Hiszpania, Włochy, ale też Polska i wiele innych państw, chętnie odwiedzanych przez turystów; tu temperatury w wakacje przekraczają 30 stopni w cieniu. Na słońcu dałoby się usmażyć jajko. Jak funkcjonować w warunkach, gdy żar leje się z nieba? Jak cieszyć się z urlopu, wrócić z niego wypoczętym, a nie jeszcze bardziej zmęczonym niż przed wyjazdem?
1. Pij! Podczas upałów nasz organizm poci się, próbując w ten sposób nie dopuścić do przegrzania, tracimy więc bardzo dużo wody, niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania. Żeby się nie odwodnić, nie powinniśmy właściwie rozstawać się z butelką - wody mineralnej oczywiście. W ciągu gorącego dnia wskazane jest wypicie ok 3-4 litrów płynów! Pić trzeba regularnie, „wychylenie” litra na raz to sposób na przepłukanie układu moczowego, a nie na nawilżenie wewnętrzne organizmu. Wodę można w części zastąpić soczystymi owocami, sokami albo, jak to robią Egipcjanie, gorącą, słodką herbatą, która dodaje energii lepiej niż espresso i wyrównuje temperaturę między organizmem, a otoczeniem.
2. Schładzaj organizm! Przegrzanie może skończyć się niebezpiecznym omdleniem. Pomocna jest oczywiście klimatyzacja, standardowe wyposażenie hotelowych pokoi, pokaźne porcje lodów (polecamy zwłaszcza te serwowane we Włoszech) i przesiadywanie w basenie. Nie można jednak przesadzać, nagłe duże zmiany temperatur mogą nadszarpnąć stan naszego zdrowia i zapalenie gardła czy przeziębienie gotowe!
3. Stop słońcu! Ograniczenie przebywania na słońcu, zwłaszcza w jego zenicie, gdy temperatura jest tak zawrotna, że na termometrach zaczyna brakować skali, jest niezbędne podczas upałów. Nie warto wtedy planować zbyt dużej aktywności fizycznej, czy intensywnego zwiedzania, stracą one cały swój urok, a my będziemy jedynie narzekać i rozglądać się za sprzedawcami schłodzonych napojów. Bierzmy przykład z Włochów i Hiszpanów, którzy w tym czasie mają sjestę, trudno ich spotkać na skąpanych w promieniach słonecznych ulicach. Usiądźmy w cieniu, zrelaksujmy w pobliżu szumiącej fontanny, pozwólmy sobie na relaks.
4. Pomyśl, co na siebie wkładasz! Przewiewne ubrania oraz okrycie głowy kapeluszem lub czapką z daszkiem to podstawa. W przeciwnym razie przegrzanie gwarantowane. Jeśli nie osłonimy głowy przed słońcem możemy też doprowadzić do udaru słonecznego. Wizyta w szpitalu podczas urlopu to chyba najgorszy scenariusz, jaki można sobie wyobrazić podczas wakacji.
Jeśli nasz organizm bardzo źle znosi upały, lepiej po prostu przełożyć upragniony urlop we Włoszech czy Hiszpanii z sezonu wakacyjnego na mniej oblegany wrzesień, a nawet październik. Do krajów afrykańskich spokojnie wybrać się można wczesną wiosną, albo późną jesienią. Temperatury tam zawsze są wysokie, a w tych okresach już nie zabójcze. I pamiętajmy: nic na siłę. Wakacje mają być przyjemnością i odpoczynkiem, a nie zawodami „więcej, szybciej i dalej”.
Autorzy
|
|